Jak przeprowadzić burzę mózgów? Plus techniki: Mapa myśli, 5xWHY
Jak prawdziwie przeprowadzić sesję burzę mózgów? Na początek ilość pomysłów, nie jakość. Pomysły, pomysły i jeszcze raz pomysły, ale bez oceniania. Następnie analiza i podsumowanie. Burza mózgów to kreatywność zespołu, a także indywidualne rozwiązywanie problemów. Sprawdź mapę myśli oraz technikę 5xWHY
Czy burza mózgów rzeczywiście sprzyja kreatywności? Ta metoda generowania pomysłów od lat jest wykorzystywana w biznesie, edukacji i nauce, ale nie zawsze przynosi spektakularne efekty. Jak przeprowadzić burzę mózgów, by była skuteczna? Jakie techniki mogą pomóc w wypracowaniu najlepszych rozwiązań? Przyjrzyjmy się zasadom, mitom i praktycznym aspektom tej popularnej metody pracy zespołowej. W artykule znajdziesz także szczegółowy opis mapowania myśli oraz metody 5xWhy, które pomogą jeszcze skuteczniej analizować problemy i szukać innowacyjnych rozwiązań.
Czym jest burza mózgów?
Burza mózgów (ang. brainstorming) to ustrukturyzowana metoda generowania pomysłów, której celem jest przełamanie schematycznego myślenia i stymulowanie kreatywności. Została opracowana przez Alexa Osborna, specjalistę od reklamy, który opisał ją w książce Your Creative Power z 1948 roku. Mówiąc prościej – burza mózgów to moment, w którym grupa ludzi (lub jedna osoba) „wyrzuca z siebie” pomysły, nie przejmując się ich realizowalnością czy oceną. Chodzi o to, by nie hamować się i nie blokować kreatywności, bo nawet najbardziej absurdalna myśl może być początkiem świetnego rozwiązania. W skrócie – najpierw wymyślamy, potem selekcjonujemy.
Burza mózgów polega na swobodnym formułowaniu pomysłów bez obawy przed oceną, co sprzyja tworzeniu innowacyjnych rozwiązań. Może być stosowana zarówno w pracy grupowej, jak i indywidualnie, a jej skuteczność zależy od przestrzegania określonych zasad. Wyróżnia się dwa główne podejścia do burzy mózgów:
Klasyczne (grupowe) – uczestnicy dzielą się pomysłami na forum, inspirując się nawzajem,
Indywidualne – każda osoba pracuje samodzielnie nad pomysłami, eliminując presję grupy, a następnie wyniki są omawiane na spotkaniu.
Kluczowym elementem burzy mózgów jest myślenie lateralne, czyli podejście do problemu w nieszablonowy sposób. Edward de Bono, który spopularyzował ten termin, opisał techniki pomagające w kreatywnym myśleniu, takie jak prowokacja, modyfikacja założeń czy odwracanie ról. Dzięki temu burza mózgów nie ogranicza się do spontanicznych pomysłów, ale może być precyzyjnie ukierunkowana na wypracowanie najlepszych rozwiązań. Dobrze przeprowadzona burza mózgów to nie tylko „rzucanie pomysłami”, ale proces, w którym liczy się zarówno ilość, jak i późniejsza selekcja oraz analiza najlepszych propozycji.
4 zasady według Osborna
Alex Osborn, twórca burzy mózgów, opracował cztery kluczowe zasady, które mają zapewnić skuteczność tej metody. Ich celem jest stworzenie środowiska sprzyjającego kreatywności i uniknięcie typowych blokad, takich jak autocenzura czy obawa przed oceną.
Skup się na ilości W burzy mózgów liczy się liczba pomysłów, a nie ich jakość – przynajmniej na początku. Im więcej propozycji, tym większa szansa na znalezienie czegoś wartościowego. To jak łowienie ryb: najpierw zarzucamy jak najwięcej sieci, a dopiero później wybieramy te najlepsze okazy.
Wstrzymaj krytykę Ocena i analiza pomysłów powinna nastąpić dopiero po zakończeniu sesji. Krytykowanie w trakcie może zahamować kreatywność i sprawić, że uczestnicy będą się bać eksperymentować. Nawet jeśli jakiś pomysł wydaje się absurdalny, może zainspirować inne osoby do znalezienia realnego rozwiązania.
Doceniaj niezwykłe pomysły Czasem te najbardziej szalone, nietypowe czy wręcz absurdalne koncepcje prowadzą do przełomowych rozwiązań. Nie ma głupich pomysłów – są tylko te, które jeszcze nie znalazły zastosowania. Kreatywność to właśnie umiejętność łączenia rzeczy, które na pierwszy rzut oka do siebie nie pasują.
Łącz i rozwijaj pomysły Burza mózgów to nie konkurs na najlepszą indywidualną ideę. Uczestnicy mogą łączyć, ulepszać i rozwijać wzajemne propozycje, tworząc jeszcze bardziej dopracowane rozwiązania. Jeśli jedna osoba rzuci pomysł, a druga go ulepszy – to właśnie jest istota tej metody.
Dlaczego te zasady działają?
Kluczowym założeniem burzy mózgów jest swoboda myślenia i brak ograniczeń, co sprawia, że pojawiają się pomysły, których w „normalnych” warunkach nikt by nie wypowiedział. Dopiero później przychodzi etap filtrowania i oceny. Właśnie dlatego burza mózgów w swojej pierwotnej formie jest tak skuteczna.
Burza mózgów – podstawowe warunki przeprowadzenia
Żeby burza mózgów była skuteczna, nie wystarczy spontaniczna wymiana pomysłów. Trzeba zadbać o kilka kluczowych aspektów: odpowiednie sformułowanie problemu, dobór uczestników i warunki, w jakich odbywa się sesja.
1. Jaki masz problem? Zadaj właściwe pytanie
Każda burza mózgów powinna skupiać się na konkretnym zagadnieniu. Im precyzyjniej sformułujesz problem, tym lepsze rozwiązania otrzymasz. Najlepiej, by temat był wyrażony w formie pytania, na przykład: Jak zwiększyć sprzedaż produktu X? W jaki sposób poprawić komunikację w zespole? Zbyt ogólne pytania, takie jak „Jak być bardziej innowacyjnym?”, mogą prowadzić do chaotycznej dyskusji.
Przygotowanie ma znaczenie – zanim rozpoczniesz burzę mózgów, warto dać uczestnikom chwilę na zebranie faktów i przemyślenie tematu. W dobrze przeprowadzonych sesjach kreatywność łączy się z solidnym researchem.
Ilość ponad jakość – na tym etapie nie chodzi o analizowanie pomysłów, tylko o ich maksymalne wygenerowanie. Zbyt wczesna selekcja prowadzi do blokady twórczej i autocenzury.
2. Kto powinien uczestniczyć?
Różnorodność to klucz do sukcesu. Najlepiej, gdy w sesji biorą udział osoby o różnym poziomie doświadczenia i różnych perspektywach. Warto połączyć:
ekspertów i osoby niezwiązane z danym tematem – świeże spojrzenie często prowadzi do najlepszych pomysłów,
menedżerów i pracowników operacyjnych – bo strategia i praktyka powinny się uzupełniać,
osoby o różnych stylach myślenia – jedni lepiej generują pomysły, inni świetnie je rozwijają.
Idealna grupa to 5–7 osób – wystarczająco duża, by było różnorodnie, ale na tyle mała, by uniknąć chaosu. Nie zapomnij o moderatorze – ktoś musi czuwać nad przebiegiem spotkania i dopilnować, żeby każdy miał szansę się wypowiedzieć.
3. Burza mózgów – gdzie można przeprowadzać?
Burzę mózgów można przeprowadzić praktycznie wszędzie, ale warunki powinny sprzyjać kreatywności.
Tradycyjnie – w sali konferencyjnej, ale w luźnej atmosferze. Zamiast sztywnego układu stołów lepiej sprawdzi się siedzenie w kole lub półkolu.
W mniej formalnych miejscach – kawiarnia, plener, strefa relaksu w biurze – zmiana otoczenia może pobudzić kreatywność.
Online – wirtualne burze mózgów stają się coraz popularniejsze, szczególnie w zespołach rozproszonych. Narzędzia takie jak Miro, MURAL czy Google Jamboard pozwalają na wspólne generowanie i wizualizowanie pomysłów.
Bez względu na miejsce, ważne jest jedno: uczestnicy powinni czuć się swobodnie, bo tylko wtedy burza mózgów spełni swoją rolę.
Co „realnie” robimy?
Burza mózgów to nie tylko swobodne rzucanie pomysłami, ale uporządkowany proces, który składa się z kilku etapów. Aby była skuteczna, należy trzymać się określonego schematu.
1. Wprowadzenie i określenie problemu
Przed rozpoczęciem sesji moderator przedstawia problem w jasny, zwięzły sposób. Może posłużyć się pytaniem, które pobudzi grupę do poszukiwania rozwiązań. Istotne jest, aby wszyscy uczestnicy dobrze zrozumieli temat i wiedzieli, że liczy się ilość pomysłów, a nie ich jakość na tym etapie.
2. Generowanie pomysłów
Po wprowadzeniu uczestnicy zaczynają zgłaszać swoje pomysły. Proces powinien przebiegać według kilku zasad:
Każdy może mówić swobodnie, nie przejmując się oceną,
Nie ma „złych” pomysłów – nawet najbardziej abstrakcyjne propozycje mogą stać się inspiracją,
Nie blokujemy się myśleniem o realizacji – to przyjdzie na późniejszym etapie,
Wszystkie pomysły są zapisywane – najlepiej w widocznym miejscu, np. na tablicy, flipcharcie lub w aplikacji do współpracy.
Uczestnicy mogą także nawiązywać do cudzych pomysłów, rozwijać je i łączyć ze sobą, co zwiększa szanse na znalezienie innowacyjnych rozwiązań.
Jeśli burza mózgów się „zacina”, pomocne mogą być pytania naprowadzające:
Jak możemy to zmienić/dopasować?
Czy można to zastąpić czymś innym?
Jak to przekształcić w nową formę?
Czy da się to zmniejszyć/powiększyć?
Jak możemy to wykorzystać w inny sposób?
Co by się stało, gdybyśmy to odwrócili?
Czy można to połączyć z czymś innym?
3. Analiza i selekcja pomysłów
Dopiero po zakończeniu sesji generowania pomysłów następuje etap ich oceny. Uczestnicy wspólnie: eliminują duplikaty, wybierają najbardziej obiecujące koncepcje, dyskutują nad ich praktycznością. Warto stosować różne metody selekcji, na przykład:
system głosowania – każdy uczestnik dostaje kilka „głosów” (np. w postaci kropek, naklejek), które może przypisać do pomysłów,
matryca oceny – oceniamy pomysły pod kątem wykonalności, innowacyjności i wpływu,
mapa myśli – łączymy podobne pomysły w większe grupy, co ułatwia ich rozwój.
4. Podsumowanie i plan wdrożenia
Po wyborze najlepszych pomysłów ustalane są kolejne kroki. Ważne jest, aby nie kończyć burzy mózgów na samej teorii – konieczne jest przełożenie koncepcji na działania. Może to oznaczać:
dalszą analizę wybranego pomysłu,
przydzielenie osób odpowiedzialnych za dopracowanie szczegółów,
testowanie rozwiązań na małą skalę.
Indywidualna burza mózgów – czy to działa?
Choć klasyczna burza mózgów odbywa się w grupie, istnieje również jej indywidualna wersja. Można ją przeprowadzić w kilku krokach:
Zapisz problem w formie pytania.
Przez określony czas (np. 20 minut) zapisuj wszystkie pomysły, jakie przyjdą ci do głowy – bez oceniania ich na bieżąco.
Po zakończeniu selekcjonuj, łącz i rozwijaj najlepsze pomysły.
Badania pokazują, że indywidualna burza mózgów często jest bardziej efektywna niż grupowa, ponieważ eliminuje presję społeczną i daje więcej swobody w myśleniu.
Czy istnieje idealny sposób na burzę mózgów?
Nie ma jednej, najlepszej metody – każda grupa może dostosować ją do swoich potrzeb. Można wykorzystać: mapowanie myśli, metodę 5x Why, technikę drzewa decyzyjnego, odwróconą burzę mózgów, metodę sześciu kapeluszy de Bono, dyskusję 66, technikę Round Robin, metodę 635. Wybór zależy od problemu, liczby uczestników i dostępnego czasu. Kluczowe jest jedno: odpowiednie przygotowanie, swoboda w generowaniu pomysłów i dobra organizacja selekcji.
Mapowanie myśli to jedna z technik wspierających burzę mózgów. Często stosuje się ją jako sposób na uporządkowanie pomysłów pojawiających się podczas sesji kreatywnej. Zamiast spisywania wszystkiego w chaotycznych notatkach, tworzy się wizualną strukturę, która pozwala zobaczyć pełen obraz problemu i dostrzec powiązania między różnymi koncepcjami.
Czym jest mapowanie myśli?
Mapowanie myśli (mind mapping) to technika wizualnego porządkowania informacji, która wspiera generowanie pomysłów, analizowanie problemów i dostrzeganie zależności. Opracował ją Tony Buzan, tworząc narzędzie lepiej odpowiadające sposobowi, w jaki działa ludzki mózg. Zamiast klasycznych, liniowych notatek, mapa myśli ma strukturę promienistą. W centrum znajduje się główne zagadnienie, a od niego odchodzą powiązane idee i podkategorie. Dzięki temu myślenie staje się bardziej dynamiczne, a zamiast sztywnej hierarchii informacji pojawia się sieć skojarzeń, które pobudzają kreatywność.
Mapowanie myśli aktywuje obie półkule mózgowe – lewą, odpowiedzialną za logiczne myślenie, oraz prawą, angażującą się w procesy kreatywne. Wykorzystanie kolorów, symboli i obrazów sprawia, że informacje są nie tylko lepiej zorganizowane, ale też łatwiejsze do zapamiętania. Ten nielinearny sposób notowania odróżnia maping myśli od tradycyjnych metod i sprawia, że świetnie sprawdza się zarówno w burzy mózgów, jak i w indywidualnej pracy koncepcyjnej.
Jak wygląda mapa myśli?
Najczęściej przypomina rozgałęziony schemat:
główne zagadnienie w centrum, zapisane w formie słowa kluczowego lub obrazu,
gałęzie promieniujące od centrum, reprezentujące kluczowe aspekty tematu,
podgałęzie, rozwijające główne wątki,
kolory, symbole i rysunki, ułatwiające zapamiętywanie i wzmacniające skojarzenia.
Jak stworzyć mapę myśli?
Zacznij od centralnego punktu – na środku kartki lub ekranu zapisz główny temat, pytanie lub problem.
Dodaj główne gałęzie – każda z nich powinna przedstawiać jeden z kluczowych aspektów tematu.
Rozwijaj pomysły – dodawaj kolejne poziomy szczegółowości, szukaj powiązań i zadawaj sobie pytania typu:
Jakie są tego przyczyny i skutki?
Jak można to ulepszyć?
Co się stanie, jeśli zmienimy perspektywę?
Używaj kolorów i symboli – dzięki temu mapa stanie się bardziej intuicyjna i łatwiejsza do zapamiętania.
Zostaw miejsce na nowe pomysły – kreatywność działa falami, więc warto wrócić do mapy później i dodać kolejne elementy.
Dlaczego warto stosować mapy myśli?
Mapowanie myśli to technika mnemotechniczna, która pozwala lepiej organizować pomysły i informacje. Dzięki jej zastosowaniu możesz szybko porządkować koncepcje, które pojawiły się podczas burzy mózgów, i zobaczyć, jak się ze sobą łączą. Dzięki wielokierunkowej strukturze mapa myśli umożliwia dostrzeganie powiązań między różnymi aspektami problemu, co jest trudne do osiągnięcia przy tradycyjnych, liniowych notatkach.
Zastosowanie map myśli wspomaga zapamiętywanie. Mózg lepiej przyswaja informacje, gdy są one zapisane w formie graficznej, pełnej kolorów, symboli i skojarzeń. Taki sposób notowania pobudza różne obszary mózgu, co sprawia, że informacje są łatwiejsze do zapamiętania i przywołania w przyszłości.
Mapowanie myśli jest również elastyczne – można je stosować w pracy zespołowej i indywidualnej. W grupie pomoże przejść od etapu generowania pomysłów do ich selekcji, a w indywidualnej pracy pozwala uporządkować myśli i znaleźć nowe kierunki działania. To narzędzie, które sprawdzi się w każdej dziedzinie – od biznesu po edukację czy rozwiązywanie problemów osobistych.
Spójrz na poniższe video rewelacyjne wytłumaczenie tej metody. Źródło: https://www.pearson.pl/jezyk-angielski/konferencje-i-szkolenia/filmy-szkoleniowe/mnemotechniki-jako-wsparcie-w-nauce-jezykow-obcych/
Metoda 5 WHY
Metoda 5 WHY (5 Whys) to technika analizy problemów, która polega na wielokrotnym zadawaniu pytania „dlaczego?” aż do momentu odkrycia prawdziwej, ukrytej przyczyny danej sytuacji. Twórcą tej metody jest Taiichi Ohno, znany z opracowania słynnego systemu produkcyjnego Toyoty. Jednak sama idea „dokopywania się” do sedna sprawy znana jest każdemu, kto choć raz próbował odpowiedzieć dziecku na serię uporczywych pytań typu: „Ale dlaczego?”. Główną zaletą techniki 5 WHY jest prosta, ale skuteczna struktura, która pozwala rozpoznać głębokie, często niewidoczne na pierwszy rzut oka przyczyny problemu. Mechanizm działania tej metody można przedstawić na przykładzie prostego dialogu:
Dlaczego nie lubisz matematyki?
Bo nie rozumiem niektórych zadań.
Dlaczego nie rozumiesz tych zadań?
Bo są dla mnie za trudne.
Dlaczego są dla ciebie za trudne?
Bo nauczyciel nie tłumaczy ich dokładnie.
Dlaczego nauczyciel ich dokładnie nie tłumaczy?
Bo na lekcji jest za mało czasu i boję się poprosić o dodatkowe wyjaśnienie.
Dlaczego boisz się prosić o pomoc?
Boję się, że inni będą się ze mnie śmiali albo uznają, że jestem gorszy.
Zauważ, że dopiero ostatnia odpowiedź pokazuje rzeczywisty problem – strach przed oceną innych osób. Dzięki metodzie 5 WHY wychodzimy poza powierzchowne odpowiedzi i docieramy do prawdziwego źródła kłopotów.
Jak to zastosować w praktyce?
Nauczyciel lub moderator sesji burzy mózgów powinien wizualizować ten proces, na przykład na tablicy lub kartce papieru. Ważne jest, aby pytania były formułowane logicznie, a każda kolejna odpowiedź wynikała z poprzedniej. Warto przypomnieć uczestnikom, że czasami trzeba zadać więcej niż pięć pytań „dlaczego”, by w pełni zrozumieć sytuację.
Metoda 5 WHY jest bardzo prosta, a jednocześnie wymaga uważnego słuchania, logicznego myślenia i cierpliwości. Można ją stosować zarówno indywidualnie, jak i zespołowo, w każdej dziedzinie życia – od biznesu przez edukację, po codzienne relacje z ludźmi. Dzięki niej można szybko przejść od powierzchownych objawów problemu do jego prawdziwej przyczyny i w efekcie znaleźć najbardziej skuteczne rozwiązanie.
Ograniczenia i pułapki metody 5 WHY
Mimo swojej skuteczności, metoda 5 WHY nie zawsze daje jednoznaczne odpowiedzi i nie w każdej sytuacji jest wystarczająca. Istnieje kilka ograniczeń i potencjalnych błędów, na które warto zwrócić uwagę podczas jej stosowania.
1. Nie każdy problem ma jedną przyczynę
Niektóre problemy są złożone i wynikają z wielu czynników jednocześnie. Stosowanie metody 5 WHY w takich przypadkach może prowadzić do zbytniego uproszczenia sytuacji i pominięcia istotnych zależności. Jeśli problem ma wiele przyczyn, lepszym rozwiązaniem może być diagram Ishikawy (diagram rybiej ości), który pozwala analizować problem wielotorowo.
2. Ryzyko błędnych założeń
Jeśli w którymś momencie procesu postawiona zostanie niewłaściwa hipoteza, kolejne „dlaczego?” mogą prowadzić w złym kierunku. Dlatego warto konsultować się z innymi osobami, aby upewnić się, że nie pomijamy kluczowych aspektów problemu.
3. Wymuszone piąte „dlaczego”
Nie zawsze trzeba dochodzić dokładnie do piątego pytania. Czasami już po trzecim czy czwartym „dlaczego?” docieramy do realnej przyczyny problemu. Nie warto forsować dodatkowych pytań na siłę, jeśli nie prowadzą do nowych informacji.
4. Subiektywność odpowiedzi
Odpowiedzi na pytania „dlaczego?” mogą być różne w zależności od osoby, która ich udziela. Różne osoby mogą postrzegać problem inaczej, dlatego ważne jest, by w analizie uczestniczyło kilka osób – to zwiększa szansę na obiektywne spojrzenie na sprawę.
5. Brak wpływu na niektóre przyczyny
Czasami przyczyna problemu leży poza naszą kontrolą. Jeśli docieramy do źródła, na które nie mamy wpływu (np. decyzji zarządu, zmian prawnych czy globalnych trendów rynkowych), warto rozważyć, jakie inne czynniki możemy modyfikować, by złagodzić skutki problemu.
Jak uniknąć błędów w metodzie 5 WHY?
Aby metoda była skuteczna, warto przestrzegać kilku zasad:
Każde „dlaczego?” powinno prowadzić do nowej, konkretnej informacji – unikaj odpowiedzi, które są jedynie innym sformułowaniem poprzedniego zdania.
Zaangażuj kilka osób w analizę – im więcej perspektyw, tym większa szansa na znalezienie prawdziwej przyczyny.
Zapisuj cały proces – wizualizacja (np. na tablicy lub w formie diagramu) pomaga uporządkować myśli i uniknąć powtarzania tych samych wniosków.
Jeśli problem jest złożony, rozważ użycie innych metod – diagram Ishikawy czy analiza SWOT mogą pomóc w uzupełnieniu metody 5 WHY.
Metoda 5 WHY to świetne narzędzie do odkrywania prawdziwych przyczyn problemów, ale jej skuteczność zależy od poprawnego zastosowania i świadomości jej ograniczeń. Warto traktować ją jako część większego procesu analizy, który w razie potrzeby można uzupełnić innymi technikami.
Książki warte polecenia
Mary Scannell, Zbiór gier doskonalących burzę mózgów, Wolters Kluwer
Norris Dan, Kreatywność i nienawiść. Twórz jak ludzie sukcesu, Helion, 2017
Osho, Kreatywność. Uwolnij swą wewnętrzną moc, Czarna Owca, 2013
Agnieszka Biela, Trening kreatywności. Jak pobudzić twórcze myślenie, Edgard, 2015
Ciekawy, kompleksowy tekst. Tez czesto używam 5 WHY, tutaj bardzo przydatny przykład. Dla mnie osobiscie oprócz samej listy pomysłów i znalezienia dobrego rozwiązania do zadanego problemu dużym benefitem tego ćwiczenia jest budowa relacji i poprawa komunikacji między uczestnikami Dodałbym może szerzej sposoby wyboru najlepszych rozwiązań. Ważnym aspektem na pewno też jest umiejętne dobranie osób. Często w obecności szefa wielu pracowników się zamyka, co może stanowić duży kłopot.
Burza mózgów to super patent na wytworzenie niesamowitych pomysłów 🙂
Jak pierwszy raz usłyszałam o technice mapy myśli trochę mnie to rozbawiło. Teraz sama ją tworze przed każdym wyjazdem 😉
Ostatnio na zajęciach z dialogu motywującego rozmawialiśmy o tym, że pytanie „dlaczego” jest w sumie raczej niebezpieczne, może być odebrane jako konfrontujące. Ja się złapałam na tym, że bardzo często z dzieciakami właśnie w ten sposób szukam głębszego powodu jakiegoś zachowania czy myśli. Potem trafiłam na Twój artykuł i okazało się, że nieświadomie stosuję technikę 2xwhy 😀 Dziękuję 🙂 Taka wiedza przydaje się nie tylko na spotkaniach z pracownikami ale i w gabinecie 🙂 Pozdrawiam 🙂
Ciekawy, kompleksowy tekst. Tez czesto używam 5 WHY, tutaj bardzo przydatny przykład. Dla mnie osobiscie oprócz samej listy pomysłów i znalezienia dobrego rozwiązania do zadanego problemu dużym benefitem tego ćwiczenia jest budowa relacji i poprawa komunikacji między uczestnikami Dodałbym może szerzej sposoby wyboru najlepszych rozwiązań. Ważnym aspektem na pewno też jest umiejętne dobranie osób. Często w obecności szefa wielu pracowników się zamyka, co może stanowić duży kłopot.
Burza mózgów to super patent na wytworzenie niesamowitych pomysłów 🙂
Jak pierwszy raz usłyszałam o technice mapy myśli trochę mnie to rozbawiło. Teraz sama ją tworze przed każdym wyjazdem 😉
Ostatnio na zajęciach z dialogu motywującego rozmawialiśmy o tym, że pytanie „dlaczego” jest w sumie raczej niebezpieczne, może być odebrane jako konfrontujące. Ja się złapałam na tym, że bardzo często z dzieciakami właśnie w ten sposób szukam głębszego powodu jakiegoś zachowania czy myśli. Potem trafiłam na Twój artykuł i okazało się, że nieświadomie stosuję technikę 2xwhy 😀 Dziękuję 🙂 Taka wiedza przydaje się nie tylko na spotkaniach z pracownikami ale i w gabinecie 🙂 Pozdrawiam 🙂
Solidny artykuł, widać wiele włożonej pracy